30 maj 2012

Tisane - Balsam do ust


Witam. Dziś chcę Wam napisać kilka słów o bardzo fajnym kosmetyku, który chyba każdy zna.








Kupiłam go po bardzo dobrych opiniach dziewczyn z YT i różnych blogerek. Kupiłam go w aptece za 7,90. Balsam zamknięty jest w mini kartoniku, a sam balsam znajduje się w malutkim słoiczku. Gdy otwieramy nakrętkę to widzimy, że sam kosmetyk jest dodatkowo chroniony dzięki sreberku. Jest to dla mnie dobry pomysł, ponieważ chroni przed różnymi zanieczyszczeniami z zewnątrz. Sam słoiczek jest ładny ale trochę niewygodny. Na początku nie ma problemu z nabieraniem produktu ale później może być ciut ciężko - myślę, że jakiś patyczek wtedy się przyda ;p.

Balsam przyjemnie pachnie miodowo. Konsystencja jest różna - gdy go kupowałam był twardy i zbity, a przy cieplejszych dniach jest bardziej miękki. Balsam nie jest ani za bardzo tłusty, jak np. wazelina ale treściwszy niż zwykła pomadka. Ma on kolory żółty ale na ustach jest przezroczysty.

Jak już kiedyś wspomniałam, mam tendencję do pierzchnięcia ust, często mam je suche z wręcz takimi suchymi płatami - wygląda to okropnie. Już po pierwszym użyciu widziałam efekt. Usta są miękkie, delikatne i wygładzone. Zauważyłam, że lepiej działa gdy zastosuje go na noc, rano usta są o niebo lepsze. Jednak gdy nie potrzebuje go użyć a nałożę go na usta (właśnie na noc) to rano są one lekko wysuszone. Nie wiem czemu tak się dzieje. Teraz używam go głównie w ciągu dnia, a gdy potrzebuję to dopiero smaruję usta na noc.

Balsam ma 4,7 g pojemności i jak już wspominałam dałam za niego 7,90. Jest bardzo wydajny, po dwóch miesiącach zużycie jest nieduże.

Zapomniałam zrobić zdjęcia części kartonika ze składem, więc wklejam go tutaj:
Składniki aktywne: wosk pszczeli, miód, olej rycynowy, oliwa, ekstrakt z melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego, witamina E

Skład: Cera alba, Olea Europea oil, Petrolatum, Ricinus communis oil, Isopropyl Mirystate, Honey, Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene glycol, Cholesterol, Tocopheryl acetate, Ethyl Vanillin




Podsumowując - jest to bardzo fajny kosmetyk do ust za nieduże pieniądze. Polubiłam go i myślę, że kupię go ponownie. Polecam :)


A Wy miałyście/macie ten balsam? Lubicie go czy nie? Dajcie znać. Pozdrawiam :)

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam go zamierzam kupic jeszcze pomadkę tak do torebki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też uwielbiam ten balsam :) jest niezastąpiony:)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam go za zapach i to co zrobił z moimi ustami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś miałam ten balsam i zamierzam do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń