23 wrz 2012

Essence - nr. 78 Blue Addicted


Witam. Dziś powiem troszkę o lakierze z Essence.






Jest to jak widzicie Blue Addicted, czyli lakier który od dawna chciałam mieć. Napatrzyłam się na niego na różnych blogach, nawet kilka razy oglądałam go w sklepie ale zawsze odkładałam na półkę. Bardzo podobało mi się jak wygląda on na paznokciach, więc skusiłam się w końcu na niego. Co prawda czekał on w pudełku na swoją kolej troszkę czasu, ponieważ za każdym razem wybierałam jakiś inny kolor. Gdy miałam go na paznokciach to dostawałam komplementy.

Blue addicted to świecidełka - brokat i mini holo, które pływają w półprzezroczystej bazie. Do pełnego krycia potrzeba trzech warstw, czasem przydałaby się i czwarta. Jak dla mnie warstwa top coatu jest obowiązkowa, by nic nie haczyło i ładnie się świeciło. Bardzo fajnie wygląda na paznokciach. W słońcu pięknie się mieni ale to nie znaczy, że w świetle dziennym wygląda źle.

Dobrze się nim maluje paznokcie. Ma wygodny pędzelek, który byłby jeszcze lepszy gdyby był ciut zaokrąglony. Jeśli chodzi o trwałość, to nosiłam go dwa dni i rano dnia drugiego na jednym palcu zrobił mi się mały odprysk. Nie rzucało to się aż tak mocno, więc zamalowałam to miejsce lakierem. Co dziwne, miałam go cały dzień w pracy i przetrwał ale jak wróciłam do domu to na kciuku połowę lakieru się jakby podniosło i tak odstawało, więc już musiałam go zmyć.

Podsumowując - jest to bardzo fajny lakier, który świetnie wygląda na paznokciach. Dodatkowo jest niedrogi i łatwo go można dostać w Naturze. Ja polecam. Mam do Was tylko taką małą przestrogę, gdy ja go kupowałam to coś mnie podkusiło by spojrzeć na pędzelek. Jak się okazało prawie wszystkie pędzelki miały podginane włosie lub odstawały z niego pojedyncze włoski. Mój pędzelek się wyrobił ale i tak uznałam, że Wam o tym powiem ;p.


Więcej zdjęć:








Dajcie znać co sądzicie o tym osławionym lakierze i czy Wam się podoba. Pozdrawiam :)

P.S. Jeśli ktoś z was jest ciekawy to daję linka do brata bliźniaka tego lakieru ;p. Time for romance nr. 72

13 komentarzy:

  1. cały czas jest na mojej liście zakupowej :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, czadowo wygląda na paznokciach! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ on ładny.... teraz i ja pragnę go mieć;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po prostu piękny, ciągle chodzi za mną i nie wiem czemu do tej pory go nie kupiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zwlekałam kupno tego lakieru, nie wiem czemu ;p
      Strasznie mi się podobał u innych ale w sklepie uznawałam, że kiedy indziej go wezmę. Trochę dziwne ale tak było ;)

      Usuń
  5. Wygląda fajnie, ale ja nie przepadam za brokatami nie nawidzę ich zmywać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest trochę zabawy ze zmywanie ale ja lubię takie błyskotki ;) Nie maluję za często paznokci takimi lakierami, więc nie ma problemu, raz na jakiś czas można się pomęczyć ;)

      Usuń
  6. Tak jak go uwielbima i sie nim zachwycam .....gdy przychodzi pora zmywania go....zmianiam zdanie....:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny, jak skóra zdarta z Syrenki.

    OdpowiedzUsuń